Rozdział 50. Ukochani wędkarze

tumblr_m17ld5aAmF1r7exvr

– Draco, zabierz ją. Idźcie sprawdzić czy faktycznie są u jego matki, babki lub cholera wie kogo jeszcze. – Mężczyzna zbiera puste fiolki i pakuje je do masywnej, skórzanej torby. – Oczywiście. Hermiono?! – Przyjaciel woła mnie ze szczytu schodów wiodących do piwnicy. – A ty? – Mimowolnie kieruję pytanie w stronę Severusa. – Co ja? Nie zależy ci…
Czytaj dalej

Rozdział 49. Wszystko. Nic.

Wybiegł. Zostawił mnie samą. Tutaj. W jego mieszkaniu. Sama.  Jak do diabła mam się stąd wydostać? W głowie myśli kłębią mi się jedna za drugą i pędzą jak oszalałe, ciskając się, obijając o siebie, próbując dostać się do części mnie świadomej sytuacji, w której się znalazłam. Giną one jednak spowite odrętwieniem i dezorientacją. Stoję w tym samym miejscu, w…
Czytaj dalej

Rozdział 48. Fotografie

galeria zdjęć

– Draco! – Draaaccccooo! Draco, proszę, och… proszę, proszę… – Uciekam po zielonych błoniach, wprawiając przy tym w ruch nawet najmniejsze źdźbło trawy pod bosymi stopami. Do diabła, gdzie moje buty? Gdzie buty, gdzie buty… – Draco! – krzyczę cienkim, piskliwym głosikiem przestraszonego dziecka. Rozglądam się dookoła szukając blondwosego przyjaciela pośród zgromadzonych gości weselnych. Wiem, że panikuję,…
Czytaj dalej

Rozdział 47. Jak mogłeś

tumblr_lm8fpc3n6F1qj99edo1_500

Kochani!  Dopiero teraz do mnie dotarło, że blog jakiś czas temu świętował swój pierwszy roczek! WOW! Uwierzcie mi, nigdy bym nie pomyślała, że dam radę tak długo pisać. Że w dalszym ciągu będzie mi to sprawiało radochę i co najważniejsze… Że ktoś będzie te moje wypociny czytał… Zapraszam więc, na kolejny rozdział!  Betowała Yeallem :*…
Czytaj dalej

Rozdział 46. Medalion w kształcie serca

hit-harry-potter-naszyjnik-medalion-zegarek-serce-2-3525974090

– Jak śmiesz, Dumbledore! – Draco zrywa się ze swojego krzesła, wyciągając przy tym różdżkę przed siebie i celując nią w byłego dyrektora. Ciągnę go za rękaw tej okropnej, pomarańczowej koszuli prosząc, by się uspokoił. – Panie Malfoy! To nie przystoi! – wrzeszczy czerwona z oburzenia McGonagall, jednak jest w tym trochę niepewności. Po wściekłym spojrzeniu, którym…
Czytaj dalej

Rozdział 45. Zostałaś mamą?

2944861-hogwarts

Witajcie Kochani! Zapraszam na nowy rozdział, bez tłumaczeń dlaczego tak późno – pokajałam się w poprzednim poście… Także do czytania marsz! Betowała Yeallem :):* – Nie rozumiem dlaczego uparłaś się na ten przerażający, mugolski środek transportu. – Widząc prawdziwy strach w oczach przyjaciela, kiedy spogląda na lecące po niebie samoloty, rozluźniamsię odrobinę. – Mówiłam ci…
Czytaj dalej

Przepraszam

Kochani, najmocniej Was przepraszam za tak długą nieobecność. Czuję jednak, że muszę się wytłumaczyć, bo nie daje mi to spokoju. Ponad tydzień temu wróciłam z dwutygodniowego urlopu, gdzie nareszcie troszkę odpoczęłam i co najważniejsze, po sześciu miesiącach w Irlandii,  odwiedziłam mojego ukochanego Tatę. Więc pełna energii, świeżych pomysłów i przede wszystkim chęci, całkowicie „opadłam”, dowiadując…
Czytaj dalej

Rozdział 44. Ku lepszemu

DSC00675

  – Nie mogłabyś zostać? Tak ładnie cię proszę. – mówi, wtulając głowę w mój brzuch, a ja przebieram palcami między jego króciutkimi kosmykami, które delikatnie łaskoczą. – Wiesz, że nie mogę. – Uśmiecham się pod nosem ciesząc z okazywanego mi zainteresowania. Już tak dawno przecież nie znajdowaliśmy się w takiej sytuacji jak ta teraz. – Kiedy ja…
Czytaj dalej

Rozdział 43. Tu i teraz

cropped-draco_and_hermione_on_set_by_evgeniasummer-d4me2co

Kochani! Jeżeli ktoś tu jeszcze zagląda najmocniej Was przepraszam – trochę zawirowań, cały czas w pracy i czas taaaaak leci…  Niemniej jednak obiecuję poprawę!  Dziękuję mojej becie Yeallem, za przywrócenie mnie do życia!  Enjoy!  Wyglądam przez okno na podjazd domu, prawie podskakując z podekscytowania. Nie mogę się doczekać wizyty Dracona. Mało brakowało, a Sloan zostałby…
Czytaj dalej

Rozdział 42. Severus cz.II

MinervaMcGonagall_WB_F6_McGonagallHoldingHat_Still_080615_Port

– Zwolnij go! – Jeden ruch różdżką w prawo, jeden w lewo i już jestem w sypialni Dumbledora, wrzeszcząc do jego ucha. Pomimo swojego dość sędziwego wieku, jest żwawszy niż ja, bo nie odsuwam się na czas i uderza swoim czołem w mój podbródek. Jęczy z bólu, ale nie robi to na mnie żadnego, cholernego, wrażenia….
Czytaj dalej