ZMIANA ADRESU BLOGA

Kochani, jak wiecie witryna blog.pl zostanie usunięta z końcem lutego, dlatego już teraz zapraszam na:   grangervelsnape.wordpress.com Jeszcze chwilka i pojawi się ostatni rozdział! ZAPRASZAM!

Rozdział 56. Jesteś nikt

LilyPotterAvadakedavra

Kochani!  Bardzo, ale to bardzo się postaram żeby dzisiejszy rozdział był tym przed ostatnim!  Dlatego też mam do wszystkich czytających ogromną prośbę – dajcie znać czego się spodziewacie, jak podobała Wam się moja twórczość, czy jeszcze kiedyś do mnie zajrzycie? :)  Powiem szczerze, że po drodze miałam kilka potknięć, czasami ciężko było z czasem, zwłaszcza…
Czytaj dalej

Rozdział 55. Prorok Codzienny

prophet

Dwa dni od czasu wyjazdu Severusa minęły w tempie, którego nawet nie można nazwać ślimaczym. Zero informacji, zarówno tych dobrych jak i złych. Trzeciego dnia natomiast, z datą 27. grudnia, nad nauczycielskim stołem w Wielkiej Sali przez chwilę jedyne, co było można usłyszeć to trzepot sowich skrzydeł. Każdy ze zgromadzonych na śniadaniu, a było nas…
Czytaj dalej

Rozdział 54. Wesołych Świąt

axn-houses-3

Kochani!  Pozdrawiam Was moi drodzy :):):) Wersja zbetowana!   – Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak bardzo jestem rada, że tu wszyscy z nami jesteście. Że poświęciliście dla nas swój cenny czas. Cała nasza rodzina! – Pan Weasley ściska Molly za rękę dodając jej otuchy, ta natomiast zgrabnie wyciera zbłąkaną łzę spod oka i kontynuuje: – Moje…
Czytaj dalej

Rozdział 53. Dalsza motywacja

Kochani!  Wiem, że rozdział krótki, ale tylko tyle udało mi się ogarnąć przed wyjazdem, a i tak miałam dodać go troszkę szybciej. Tydzień w Polsce minął mi nie wiadomo kiedy, za mało czasu, za dużo bliskich osób do odwiedzenia, za dużo do zrobienia. Ech… Niemniej jednak mam nadzieję, że rozdział Wam się spodoba, a ja,…
Czytaj dalej

Rozdział 52. Udoskonalenie

df42123342d2e02892aa53dd63027568

I znowu przepraszam! Zawaliłam! Mam nadzieję, że ktoś tu jeszcze zagląda W tym tygodniu przepisuję kolejny! Miłej niedzieli życzę :*   Po dłuższej chwili w której mierzy mnie ciężkim, obezwładniającym spojrzeniem,  wstaje i bez słowa wychodzi. Odszedł, w sytuacji w której zaoferowałabym mu wszystko, byle by mi pomógł i zabrał choć część wszystkich uczuć, które…
Czytaj dalej

Rozdział 51. Upadek

QuidditchPitch_PM_B1C11M2_QuidditchMatchGryffindorVsSlytherin_Moment

Kochani!  Jestem! Wróciłam! I co ja mam Wam teraz napisać? Przepraszam? PRZE-PRA-SZAM! Wstyd mi!  Mam nadzieję jednak, że mi wybaczycie i dacie się przekonać do przeczytania kolejnego rozdziału.  Betowała niezastąpiona Yeallem – dziękuję! Dni zlewały mi się w jedną, wielką i rozmazaną plamę. Wnętrzności miałam poskręcane. Nie mogłam jeść. Wszystko to, co trafiło do żołądka…
Czytaj dalej

Rozdział 50. Ukochani wędkarze

tumblr_m17ld5aAmF1r7exvr

– Draco, zabierz ją. Idźcie sprawdzić czy faktycznie są u jego matki, babki lub cholera wie kogo jeszcze. – Mężczyzna zbiera puste fiolki i pakuje je do masywnej, skórzanej torby. – Oczywiście. Hermiono?! – Przyjaciel woła mnie ze szczytu schodów wiodących do piwnicy. – A ty? – Mimowolnie kieruję pytanie w stronę Severusa. – Co ja? Nie zależy ci…
Czytaj dalej

Rozdział 49. Wszystko. Nic.

Wybiegł. Zostawił mnie samą. Tutaj. W jego mieszkaniu. Sama.  Jak do diabła mam się stąd wydostać? W głowie myśli kłębią mi się jedna za drugą i pędzą jak oszalałe, ciskając się, obijając o siebie, próbując dostać się do części mnie świadomej sytuacji, w której się znalazłam. Giną one jednak spowite odrętwieniem i dezorientacją. Stoję w tym samym miejscu, w…
Czytaj dalej

Rozdział 48. Fotografie

galeria zdjęć

– Draco! – Draaaccccooo! Draco, proszę, och… proszę, proszę… – Uciekam po zielonych błoniach, wprawiając przy tym w ruch nawet najmniejsze źdźbło trawy pod bosymi stopami. Do diabła, gdzie moje buty? Gdzie buty, gdzie buty… – Draco! – krzyczę cienkim, piskliwym głosikiem przestraszonego dziecka. Rozglądam się dookoła szukając blondwosego przyjaciela pośród zgromadzonych gości weselnych. Wiem, że panikuję,…
Czytaj dalej